Wszystko zaczęło się tak niewinnie od wyjazdu nad wodę... Która była tak zachęcająco czysta i ciepła. Nagle naszla mnie niepochamowana chęć poplywania wiec nie namyslajac się wiele zostawilam na brzegu telefon i buty i dosłownie w ubraniu wskoczylam do wody. Potem zupełnie przemoczona wsiadlam do samochodu przy okazji solidnie nawadniajac tapicerke. Zatrzymalam się w najbliższym lesie żeby trochę wyzmiac przemoczone rzeczy i gdy tak sobie stalam odziana jedynie w strój Ewy zorientowalam się ze od dłuższej chwili przygląda mi się zza zakretu grupka facetów. Jednocześnie zachcialo mi się śmiać i płakać bo wcześniej zupełnie ich nie zauważyłam... Ale nic to. Ubralam się jak najszybciej i zapominając nawet o bieliznie która utytlalam w ziemii wskoczylam do samochu i nadal totalnie przemoczona pojechałam do pobliskiego palacyku na kawę... :))) tylko czemu inni klienci się tak dziwnie patrzyli to nie mam najmniejszego pojęcia... ;)
Dodano: 23.08.2010 22:05:25
-
Mintus
Punkty: 4681
Zostawiać na brzegu iPhone samego? Ja bym nie mógł ;)
-
Ja bym nie miała serca go utopić :)
effi
Punkty: 56070
-
Mintus
Punkty: 4681
No w sumie ja też nie... Więc może zostawić w samochodzie? ;)
-
Nie chciało mi się wracać do samochu :) grunt ze nic się nie stało
effi
Punkty: 56070
-
Mintus
Punkty: 4681
Dobrze, że nic się nie stało, bo na Twoim miejscu bym się załamał wtenczas ;)
-
Po prostu NO AIR :)
effi
Punkty: 56070
-
banweet
Punkty: 2952
effi jesteś szalona :-))
-
Oj tam... ;))) niby czemu? :)
effi
Punkty: 56070
-
banweet
Punkty: 2952
Nie znam żadnej kobiety która zrobiła by cos takiego szalonego co Ty. Naprawdę mialas szczęście że nic się nie stało.
-
Banweet - jak teraz na to patrzę to się z Toba zgadzam ze to było bardzo nie odpowiedzialne. Ale co tam, grunt ze nic mi nie jest ;)
effi
Punkty: 56070

