Musze się przyznać uczciwie, że mam słabą orientację w terenie dlatego moim największm przyjacielem jest GPS. Wkurza mnie jednak, że najczęściej nie wyszukuje mi numeracji ulic przy których znajdują się firmy. Za każdym razem gdy wklepuje taki adres docelowy otrzymuje informację "brak takiego numeru" i nawigacja sugeruje mi kolejne, gdzie znajdują sie posesje prywatne. A z numeracją jak wiadomo różnie... i tak np. dzisiaj błądziłam po Katowicach szukając pewnej firmy, bo numer który zapropnował mi GPS (następny w numeracji) był zupełnie w innej części ulicy. Nie wspomnę już, że dwa razy zaprowadził mnie w ślepą uliczke a raz skończyła mi się droga...:P Wiem, wiem, zaraz powiecie, że to nie wina GPS...
Dodano: 23.06.2010 15:10:37
-
Zgred
Gość
Dokładnie. Włącz myślenie. Wyłącz GPS.
-
To nie wina GPS-u tylko map. Niestety tutaj nadal wypadamy słabo na rynku europejskim. Według mnie całkiem nieźle wypada AM z kolei Navigon dobrze nawiguje w EU a w PL już nie jest tak różowo. Używam obydwu więc mam jako takie porównanie. Oczywiście mnie też wprowadzały w błąd wtedy wspomagałem się Google Map. Pozdrawiam i życzę miłego navigowania.
banweet
Punkty: 2952
-
Myszu
Punkty: 939
Zgodzę się z przedmówcą. Gdy używałem modułu GPS w Holandii, zawsze trafiałem perfekcyjnie, w Polsce miałem taki przypadek, że gdybym zaufał na ślepo urządzeniu, a nie pokierowałbym się logiką, zrobiłbym z samochodu amfibię wjeżdżając do jakiegoś stawu...
-
W takiej sytuacji brakuje tylko polecenia Za 100 metrów przygotuj się do zanurzenia. przypominamy o nabraniu powietrza. Haha :-))
banweet
Punkty: 2952
-
bonzo
Punkty: 1603
Ja tam nie ufam takim technologiom, dla mnie liczy się stare poczciwe źródło informacji - zwykła mapa.
-
Mapy też są dobre i nezastąpione w niektórych przypadkach aczkolwiek wygodniejsze jest GPS.
banweet
Punkty: 2952
-
barthwroc
Punkty: 258
Ja uważam, że GPS jest przydatny. Nawet jestem ogromnym fanem tej tej technologii i używam go na codzień zarówno w mieście, podróży jak i w górach czy w lesie. Posiadam kilka urządzeń nawigacyjnych różnych firm. Od automapy po garmina. Jednak jak w każdej sytuacji: myślenie nie może być zastąpione przez żadne urządzenie. Ja radzę sobie poprostu spostrzegawczościa i nieufnością do tego typu "inteligencji elektronicznej", co w połączeniu z użytkowaniem sprzętu potrafi dawać zaskakujące rezultaty.
-
Nie chce robić reklamy dla żadnej z firm produkujących taki sprzęt ale na swojego garmina nie mogę narzekać a mam go już 5 lat. Jasne raz na rok czy dwa przydaje się aktualizacja map. To czasem pomaga dojechać do celu.
viking74
Punkty: 109

