Myszu Punkty: 939

Jak to jest, że mam alergię na wszelkie pyłki, a męczy mnie najbardziej w deszczowe dni ? Przecież to wbrew logice ! Jak pada deszcz, to raz, że nic nie pyli, a dwa, że wszystkie pyłki są "przygniatane" do ziemi deszczem. Takie to trochę dziwne według mnie. Dziś to samo - deszcz co chwila siekał, a ja się budzę, oczy napuchnięte, jakbym pół nocy ryczał, szczypią, w nosie kręci - combo kichnięć chyba do 13 doszło... A co najlepsze - na alergię pomaga mi tylko prawdziwy pszczeli miód, który można kupić w aptece za... ~120 zł za 450 ml słoiczek ! Ech... już wolę się po męczyć...

  1. czarnulka Punkty: 1333

    to może Ty Tych pyłków jednak potrzebujesz, żeby normalnie funkcjonować i jesteś uczulony na ich brak?;)

  2. Hahaha :) Na taki bieg wydarzeń nie wpadłem ;) Może coś w tym jest, jak byłem na "rozpoznaniu", powiedzieli tylko, że alergenem są pyłki, nie wspominali, czy chodzi o ich obecność, czy brak :)

    Myszu Punkty: 939

Kod

Pozostało znaków: 1000