Mirek Gość

Skończył się długi weekend i skończyła się sielanka na osiedlowych parkingach. Teraz, żeby znaleźć miejsce trzeba pokrążyć kilkanaście minut i czasami kończy się to spacerem do domu, bo najbliższe miejsce parkingowe jest parę bloków dalej...Już nie raz zdarzyło się tak, ze czatowałem w samochodzie przez długi czas czekając aż coś się zwolni i w dodatku trzeba było się bawić w kierowce rajdowego aby zdążyć zająć wypatrzone miejsce przed innym oczekującym. Szans na poprawę nie widzę ale chociaż mogę sobie ulżyć mogąc ponarzekać tutaj...

  1. rajdowiec Gość

    Haha skąd ja to czatowanie w samochodzie aż się miejsce zwolni znam!!! Takie realia polskich osiedli budowanych gdy przypadał jeden samochód na całą klatkę a teraz często dwa na rodzinę...

Kod

Pozostało znaków: 1000