zakochany Gość

Od 2 lat starałem się o względy pewnej kobiety. Wpierw myślałem, że to zauroczenie, potem pospolite zakochanie, ale w końcu dostrzegłem, że ją kocham. Ona o tym wie, ja nie potrafię się odkochać, a teraz dodatkowo ona znalazła sobie innego. Dla mnie ona jest synonimem szczęścia :(.

  1. DobraRada Gość

    Jeśli jakiś sposób nie działa to spróbuj inaczej. Zdecydowana większość kobiet jest "do zdobycia" nawet jeśli zajęte. Sęk w tym aby znaleźć sposób. Czasem "wystarczy" zdiagnozować "braki", tzn. czego jej w życiu brakuje. Każda kobieta takowe "braki" posiada i to jest bardzo dobry punkt wyjścia jeśli będziesz potrafić te braki uzupełnić...

  2. Daj jej do zrozumienia że to nie jest szczenięca miłosc tylko to cos powaznego.

    ja Gość
  3. loloponika Punkty: 728

    A ona wie,że istniejesz i darzysz ja uczuciem? Ktoś z im jest moze byc dla niej takim synonimem, lub czekala na Ciebie a Ty sie nie zjawileś.....eh najgorsze ukrywac uczucia i cae zycie zalowac, jesli nie jest za pzno zawalcz o milosc warto!!!!!!!

  4. Nie kwestionuje ze ja kochasz bo nie siedzę w tobie, ale po tym co piszesz można wnioskować ze się uzalezniles emocjonalnie. Jeśli ona nie wykazuje zainteresowania twoja osoba i nie masz bladego pojęcia ja ją w sobie rozkochac to zwijaj żagle. Nie katuj siebie ani jej. Wiem ze to trudne, zajebiscie trudne, ale wierz mi - to nie jest jedyna kobieta która może dać ci szczęście! Nie marnuj czasu i energii. Podejdz do tego jak do walki z nałogiem uswiadamiajac sobie ze uzależnienie to psychczne złudzenie.

    krystian Punkty: 814

Kod

Pozostało znaków: 1000