KK Gość

Powiedzcie mi czemu tak jest, że nie można głośno stwierdzić, że "coś było fajne", że "coś się udało najlepiej jak mogło"? Zawsze kiedy już pomyślę, że minione wydarzenia były super, że potwierdziły coś dzięki czemu było mi bardzo miło i spróbuje powdzieć to głośno, nawet tylko samemu sobie - "Widać, że wszyscy mnie lubią :)", "Pokazałem tym jaki jestem i za takiego już mnie będą mieć!", "Odważyłem się na to i zostało to ciepło przyjete, miałem racje!" - los pokaże mi, że jest zupełnie na odwrót... Nawet jak spróbuje poczekać tak długo, że wydaje się, że nic już nie może zmienić tego, co się wydarzyło i wtedy powien głośno "było super i tak chciałem przeżyć ten dzień!" to życie znajdzie coś co to popsuje... znikąd wynajdzie szczegół, który zrujnuje to wszystko... A po co robić coś fajnego jeżeli nie można się z tego długo cieszyć?

  1. gniotek Punkty: 1646

    ja pieprze. ale masz stary problemy. nie wiem, emo jestes jakis czy cos? ale tolerowanie takiego zachowania to szczyt glupoty. Proponuje ci pogadac z mama albo tata niech ci wyjasnia czym jest zycie, na czym polega i dlaczego jestes pechowy.

  2. No... Widzę, że poniosło kolegę... Oj poniosło... To jest jakaś próba filozoficznego podejścia do dnia codziennego czy o co chodzi w tym "locie"?

    saarswars Punkty: 244
  3. KK Gość

    saarswars, to taka próba bardziej od serca podejścia do kłód jakie rzuca nam pod nogi życie. Dzięki temu, że mam moje przemyślenia na piśmie sam mogę je oceniać, a dzięki temu, że widzą je inni czuje się lepiej ;) gniotek, nie będę kopiował, po prostu odsyłam do 3ciego plumka z "Dzień udany w 100 % - Na pewno?".

  4. To ja pozwolę sobie tutaj na kontynuację myśliz plumka, do którego mnie odsyłasz. Wyobraź sobie sytuację, że Ci przytakuję, powtarzam, że jestes pechowy, do bani i do dupy i tak, masz rację, smuć się i żal. - przyjemniej Ci, gdy próbując Cie pocieszyć robię z Ciebie totalną ofiarę losu, która jest zależna od obcych internautów? Sposoby przemawiania do ludzi i zmiany ich nastrojów są trudne. Ale dotychczasowa analiza takich autorów jak Ty, dała mi na tacy jasno do zrozumienia, że nie warto do was mówić po ludzku, bo i tak nie rozumiecie. Trzeba krzyknąć i jeszcze raz poprawić. generalizuję, ale generalizowanie jeszcze jest możliwe w tym wypadku.

    gniotek Punkty: 1646
  5. KK Gość

    Skoro tutaj kontynuujesz plumka to piszmy (o ile będziesz chciał coś dodać) już tylko tutaj. gniotek, z tego co zrozumiałem uważasz, iż po przeczytaniu mojego plumka masz jedynie dwie skrajne możliwości, jedną jest pisanie cytuje "jestes pechowy, do bani i do dupy i tak, masz rację, smuć się i żal", a drugą znowu cytuje "krzyknąć i jeszcze raz poprawić". Jakbyś nie mógł po prostu napisać "Świat ma gdzieś twoje problemy, szczególnie te, które sam sobie stwarzasz... Jeżeli masz czas na żalenie się to też znajdziesz aby się otrząsnąć i spróbować coś zmienić." Plumek stanowczy, ale też nie chamski. Na coś takiego liczę, bo chodź to wiem to jak to usłyszę od kogoś obcego to bardziej to do mnie trafi. Ideą tej strony jest dzielenie się szczęściem i smutkiem, tak, tym drugim też, więc nie rozumiem skąd chamstwo i krytyka dla ludzi to robiących.

  6. To prawda. Niektórzy mylą chamstwo i brutalnosc z odwaga i siła. Łatwo się wyzywac na tych którzy piszą o sprawach dla nich trudnych, do których sami nie maja jeszcze dystansu. Dla mnie nie jest odwaga skopac leżącego, tylko leczeniem własnych kompleksów.

    krystian Punkty: 814

Kod

Pozostało znaków: 1000