Dla większości z was wyda się to pewnie dziwne, ale... od pół roku nie oglądałem telewizji :) Tzn. wiadomo, jak ktoś z domowników coś oglądał, a akurat miałem do niego sprawę, to mimowolnie zerkałem, ale długie posiedzenia przed zaczarowanym pudłem kompletnie sobie odpuściłem. Co najlepsze, od razu widać rezultaty - więcej radości, mniejsze ogłupienie, więcej czasu dla siebie i bliskich, podciągnąłem się w gitarzeniu i gotowaniu :) Powoli zapominam, jak to jest siedzieć przez 4 godziny z przymrużonymi oczami i skakać po kanałach szukając czegoś ciekawego... Jestem wolny :)
Dodano: 09.02.2010 16:41:07
-
czarnulka
Punkty: 1333
Wyobraź sobie, że mnie się to dziwne nie wydaje bo zaprzestałam oglądać TV w maju zeszłego roku i to była chyba jedna z lepszych decyzji jakie podjęłam. Co najważniejsze wcale mnie nie ciągnie do tego "zaczarowanego pudełka". Zaczęłam czytać więcej książek, uprawiać sport, częściej wychodzić z domu. Jestem zdrowsza, szczęślisza i bardziej optymistycznie patrze na świat. Zastanawiam się tylko czy za dużo czasu nie serfuje po necie...to też niestety potrafi uzależnić...
-
Nie oglądam tv od dobrych 10 lat, właściwie to nigdy nie oglądałem jej za wiele. Były okresy że nawet nie miałem telewizora. Teraz mam i oglądam może ze 2h w tygodniu o ile jak akurat jem obiad czy kolację i na którymś z kanałów discovery leci coś co mnie faktycznie interesuje. O ile wcześniej sobie przypomnę żeby tv włączyć.
NoTv
Gość
-
rz
Punkty: 84
a ja od dobrych 10 lat nie posiadam tiwiwizora w pokoju, jedyne kiedy na niego zerkam to jesli ktos z domownikow go wlaczy. czas jaki przed nim spedzam w tygodniu nie przekracza 1h za to muzyka z glosnika gra u mnie blisko 20h na dobe ;)
-
Ja też należę do grona szczęśliwców, którzy telewizji nie oglądają i nie potrzebują w życiu. Wolę ten czas wykorzystać w inny ciekawszy sposób. Telewizja bynajmniej nie jest dla mnie oknem na świat, w przeciwieństwie do neta, przynajmniej można poplumkać ;)
młoda
Gość
-
psyduck
Gość
6 lat bez telewizora w domu :)
