Bum, miałam to zrobić juz dawno ale jakos tak ciagle zapominalam. Ale wreszcie przyszedł czas żeby założyć oddzielny wątek na opisywanie snów. Oto co niedawno przysnilo sie mnie: Byłam na jakimś koncercie. Duża sala. Duzo krzeseł. Duzo ludzi. Było jasno. To miejsce śni mi sie juz chyba po raz drugi. Wychodzilam stamtąd. Byłam przy wyjściu. Z Tata. Był ubrany w czarna koszule i jeansy (swoja droga mam identyczne tylko w swoim rozmiarze). Potem skrecilismy w bok i znaleźliśmy sie w jakimś pomiesczeniu podobnym do naszej kuchni. Tam siedziała pewna znajoma nam obydwojgu kobieta i jej brat z żona. Była dziwnie zdziwiona tym ze przyszłam ale z drugiej strony jakby sie tego spodziewała. Przywitalam sie z ta jej bratowa i obejmując Tatę powiedziałam "Przecież musi sie ktoś mną opiekować...". To wszystko. Coś Ci sie nasuwa? Albo co Tobie sie ostatnio śniło?
Dodano: 30.04.2011 18:31:27
-
bum
Punkty: 55343
Mi się nasuwają dwie sprawy, po pierwsze podobno duchy odwiedzają swoich bliskich w snach , gdyż odwiedzenie ich na jawie kosztuje zbyt wiele energii i po takich odwiedzinach dusza musiałaby zbyt długo zbierać energię na następne.. myślę, że coś w tym jest, też często śnię o zmarłych i nie raz jest to forma świadomego snu, tzn w jego trakcie orientuję się, że to sen i myślę o tym, że ten zmarły mnie odwiedził. Natomiast to spotkanie to jak dla mnie taka troszkę metafora, tzn. myślę, że potrzebujesz naprawdę tej opieki i "ochrony" ze strony obydwojga rodziców, że jest to zakorzenione w Twej podświadomości i teraz czujesz że to straciłaś i chcesz odnaleźć gdzieś indziej, być może w przyszłej partnerce, dlatego wyszeptałaś to do tej kobiety akurat, a nie np. do jakiegoś faceta, a do znajomej kobiety bo może są w tobie jakiejś bariery typu brak zaufania do obcych, a może jest w tej rodzinie coś czego sama szukasz. To oczywiście tylko takie moje przemyślenia bo ja się nie znam na tym :)
-
A ja uwazam, ze umysl ludzki jest niezbadany, jak oceany i kosmos, na wiele pytan nie znajdziemy odp. Dlaczego tak sie dzieje. Mysle, ze takie sny biora sie od roznych przezyc. Chyba nie nalezy tego brac do siebie i traktowac to, jak jakies przeslanie. Nie wierze w duchy i zjawiska paranolmalne itd. A tymbardziej w zycie pozagrobowe. Nasza swiadomosc powoduje rozne wyobrazenia i czlowiek zawsze szuka jakiegos wytlumaczenia.. Kiedys nie mieszkalem w domu, a wynajmowalem mieszkanie. Siedzialem ze znajomymi i nagle cos mi kazalo jechac do domu i to bylo dziwne, bo nie mialem poco. Byla pozna godz. Bo okolo 2 w nocy jadac autobusem zastanawialem sie co mnie tam ciagnie, a dzczegolnie o tej godz. Wchodze do klatki, a tam nekrolog i nie wierzylem, co czytam. Moj ojciec bie zyje, a rodzina szukala mnie od wdoch dni. Do dzis nic z tego nie rozumiem...
maserati
Punkty: 39820
-
maserati
Punkty: 39820
Przez cale swoje zycie towarzysza mi dziwne odczucia, ktorych nie rozumiem, ktore mnie przedczyms ostrzegaja, a o to historia: Pojechalem ze szwagrem w odwiedziny do brata pod Poznan. Wyruszylismy z samego rana szwagier nie spal prawie dobe, bo byl po pracy z nocy. Nie spal ponad 30-pare godz. W drodze powrotnej czulem dziwny niepokoj, ze cos sie wydarzy, bylem bardzo zmeczony i to mi nie pozwalalo zasnac... W pewnym momecie ustawiajac stacje radiowe stwierdzilem, ze za szybko jedziemy podnosze glowe i widze z naprzeciwka pedzacy samochod prosto na nas, nie wiele myslac zlapalem odruchowo za kierownice, by uniknac czolowki przy predkosci okolo 140-160km/h Samochow wpadl na drzewo odbijajac sie od niego i mielismy powazne dachowanie wyladowal kolami do gory ponad 150 m dalej. Wyszedlem w szoku przez okno, bo nie dalo sie otworzyc drzwi, bo caly dach byl wgnieciony do samych zaglowkow, silnik wypadl z komory i tylne zawieszenie. Upadlem na ziemie, bo przeszyl mnie ogromny bol...
-
...w szpitalu po przeswietleniu okazalo sie, ze mam pekniety kregoslup, a rechabilitacja trwala rok. Az strach pomyslec, co byloby gdybym sie przespal? Z samochodu nic nie zostalo, a podczas wypadku szwagier sie przebudzil w trakcie mowiac "kurwa co sie stalo" Pamietam mocne uderzenia, wpadajaca ziemie, wylatujace szyby, blysk wybuchajacych poduszek i pelno pylu. Lezalem na mokrej zimnej glebie czekajac 40 minut na karetke, a bol z plecow bul niedozniesienia. Czulem mocny ucisk na sercu jakby ktos je sciskal dlonia. Wszedzie mialem siniaki i obicia, a szeagier byl tylko poobijany. Zapytal sie czy zyje i poszedl w szoku 30 km w nieznanym kierunku. Sila ugerzenia w drzewo zgiela samocho prawie w pol do polowy kanapy tylnego siedzenia. Dziwne mialem przeczucie dzieki ktoremu dzis zapewne zyje. Nie zapomne tej chwili wypadku i tych uderzen, a samochodem boje sie jezdzic powyzej 100 km bo mi serce zaczyna walic..
maserati
Punkty: 39820
-
maserati
Punkty: 39820
Pozniej ponad rok po tym mialem podobna sytuacje i znow wypadek, ale mniej powazny. Jadac samochodem jako pasazer z kolega 14 lat temu mowie do niego, ze bedziesz mial kolizje, a on sie ze mnie smieje, nie przejechalismy nawet 50 m a on uderzyl w tyl fiata bravo maja do mnie pretensje, ze wykrakalem, a co sie okazalo? Pekl przewod hamulcowy i wyciekl plyn...
-
Tata często mi sie śni. Zawsze miło. Spacerujemy. Chodzimy do kawiarani. Rozmawiamy. Jeździmy na przejażdżki. Robimy te wszystkie rzeczy które za życia. Podczas któregoś snu spytałam jak to jest możliwe skoro on nie żyje. Odpowiedział "Sądzisz ze skoro umarlem to nie mogę sie z Tobą spotykać?". Wyglądał na nieco urazonego moim pytaniem. A co do tej kobiety to nie bede ukrywać ze mi sie podoba i on o tym wiedział ;) niekiedy w jej zachowaniu widzę zachowanie jego, np odpowiada mi dokładnie tymi samymi słowy którymi odpowiedział by mi on na na dane pytanie lub stwierdzenie. Może to tylko sugestia... Ale przyjemna. Zawsze to miło odnaleźć choć cześć bliskiej osoby
effi
Punkty: 56447
-
bum
Punkty: 55343
maserati, ludzki umysł pod wieloma względami jest już zbadany, dzięki czemu możemy np. leczyć chorych na zaburzenia psychiczne, nie w każdym stopniu i nie wszystkie przypadki oczywiście, ale z wieloma sprawami jesteśmy już w stanie sobie radzić dzięki medycynie, psychiatrii itd. Co do snów jest to sfera gdzie ciągle nie wiele wiemy, a w szczególności osoby takie jak ja które nie są specjalistami - dlatego też napisałam do Effi, że są jedynie moje domysły, przemyślenia bardzo amatorskie :-) , ale tez po to jest ten wątek byśmy mogli się dzielić.. myślę że bardziej naszymi emocjami , niż wiedzą specjalistyczną. Co do życia po śmierci, duchów itd, nikt z nas nie wie jak to do końca jest i sądzę, że zapewne nigdy się nie dowiemy, ale wierze że jakieś życie gdzieś tam po śmierci jest, pewna kontynuacja itd, sądzę że samo "życie" może być etapem przygotowawczym do czegoś większego ważniejszego, czego nasze umysły na tym etapie nie są w stanie pojąć.
-
No tak bum masz racje tez tak uwazam, ja raczej nie mam czasu,by takimi rzeczami zaprzatac sobie glowe, a zreszta nie wiele na ten temat wiem...
maserati
Punkty: 39820
-
maserati
Punkty: 39820
Kiedys czytalem jakas ksiazke o zjawiskach paranormalnych, gdzie byly dziwne przypadki, jak ludzie samoistnie ploneli, a to mnie ciekawi i o co chodzi? Nie duzo bylo takich przypadkow na swiecie. Byly tam relacje ludzi, ktorzy to widzieli na wlasne oczy. Siedzieli w jakims gronie, w kilka osob i nagle komus zaczela sie noga topic i lecial dym. To jest dopiero jazda... Ciekawe jakie sa na to wytlumaczenia i czy to prawda?
-
Albo ktos chce zrobic jakas sensacje i wrazen szukaja
maserati
Punkty: 39820
